Czytając posłuchaj tegoA więc zacznijmy od początku. Nazywam się Grażyna i w tym roku kończę 18 lat... Super prawda?? Niekoniecznie, każdemu się wydaję że ma się 18 i już jest się dorosłym.
Błąd.Dorosłym stajemy się dopiero gdy dorośniemy intelektualnie i będziemy podejmować odpowiedzialne decyzje, wiadomo nie każdy potrafi zachowywać
się odpowiednio i czasem każdy zrobi coś źle ale taka kolej rzeczy. Czasem ludzie stają się dorośli jeszcze nim ukończą 18 inni dużo później...
Jak jest ze mną?Kto to wie, ale podsumujmy moje życie w dużym skrócie. W podstawówce mój brat który ma już 20 lat miał kolegę który do nas
przyszedł bo się zerwali,nieszczęśliwy zbieg okoliczności sprawił że tego dnia złamałam rękę i wróciłam do domu... Mój brat grał z kolegą a ja położyłam się u siebie
na łóżku. Los chciał że mój brat poszedł do toalety a jego kolega przyszedł do mnie, wiadomo miałam dopiero może z 8 lat więc skąd mogłam wiedzieć że ma złe zamiary?
Przecież byliśmy jeszcze dziećmi, zaczął się do mnie dobierać,wrzeszczałam, krzyczałam i broniłam się na ile pozwalała mi moja ręka... Kiedy rozebrał siebie od pasa
w dół chciał mnie zgwałcić,na szczęście mój brat wbiegł do pokoju i wywalił go z domu a za nim wyleciały jego ubrania... Ja roztrzęsiona siedziałam na łóżku cała
zapłakana. W szkole byłam gnębiona,w domu bita przez ojca i brata który nawet groził mi nożem i nie raz moja głowa przez niego z impetem lądowała na podłodze,
potem nadszedł okres pierwszego faceta gdzie sądziłam że może będzie lepiej i zaczęłam wracać do siebie po tamtym jednak szybko okazało się że nie potrzebnie,
nie było w tym związku szacunku do mnie tego nawet nie da się określić,ale trzeba się zastanowić jak na psychikę może oddziaływać fakt że jesteś z chłopakiem i
dowiadujesz się że jest z tobą tylko dlatego że kocha twojego brata... Następny chłopak potrafił podnieść na mnie rękę i musiałam w wakacje nosić długie rękawy
bo siniaki miałam nawet na nogach,rękach,brzuchu czy też plecach,następny jedyne czego chciał to się do mnie dobrać tak samo jak ten ostatni. Nadeszła pora ucieczki
od wszystkiego i nareszcie poszłam do szkoły wyższej, do technikum. Cieszyłam się szczerze po raz pierwszy od kilku lat że wreszcie uciekać mogę tak często z miasta
w którym to wszystko miało miejsce,niestety szczęście nie potrwało długo... Nagle napisał do mnie jakiś chłopak gdzieś w październiku i mydląc mi oczy, gdy zdobył
jakoś choć trochę mojego zaufania okazało się że nie był tym za kogo się podaje i zaczął mi grozić... Tak, okazał się pedofilem budziłam się w nocy i płakałam
kołysząc się dla uspokojenia do 4 póki moja mama mnie nie znalazła tak któregoś dnia. Opowiedziałam jej o wszystkim dopiero w lutym gdy zobaczyła moje nieobecności...
Bałam się chodzić do szkoły bo groził mi że dowie się gdzie chodzę i będzie na mnie czekał, byłam u pani psycholog szkolnej aż do samego końca ale to nic nie zmienia
odcisnęło to swoje znamię bardzo widoczne w moim życiu.
Od tamtych wydarzeń z radosnego dziecka stałam się... Sobą, jestem taka do chwili obecnej,nie ufam ludziom tym bardziej facetom. Wszyscy zastanawiają się
czemu jestem pesymistka, oto odpowiedź na pytanie. Ukształtowały mnie i mój charakter wydarzenia które wielkim echem odbiły się na psychice... Więc od 25 lutego 2005 roku
jestem... Sobą taką a nie inną, ale pani psycholog kiedyś powiedziała mi jedno " kiedyś znajdziesz kogoś kto pozna cię cała,wraz z twoimi przeżyciami
i zaakceptuje,wesprze i będzie kochał mimo wszystko". Czy to prawda?? Może. Czy w to wierzę? Nie,przestałam wierzyć w coś takiego jak szczerzy ludzie i ogółem szczerość
bo prędzej czy później okazuje się że każdy czegoś tylko chce, a jak będzie potem?? Z każdym dniem dowiaduje się tego pomału i może dam sobie radę. Na szczęście została
mi muzyka i mimo że wiele ludzi mówi żebym poszła na konkurs ja wole ukryć się w domu lub oddalonym ludzi miejscu i w pełni oddać się muzyce a może kiedyś zdobędę odwagę na pokazanie komuś jaka naprawdę jestem.
Teraz niech wszyscy sądzą że mam twarde wnętrze, bo jak by wiedzieli jaka jest prawda wciąż by to wykorzystywali i ranili mnie,a jeśli sama będę starać się sprawiać takie pozory może kiedyś taka się właśnie stanę...
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz